Według Konfederacji Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce rynek chwilówek, czyli pozabankowych pożyczek niskokwotowych rośnie rocznie o 1,5 mld złotych, a każdego roku poza sektorem bankowym zadłuża się ponad 1,5 mln Polaków.
Jak informuje Biuro Informacji Kredytowej, wartość kredytów i pożyczek do kwoty 4 tysięcy złotych, wyniosła w 2016 roku 10 mld zł, z czego na firmy z chwilówkami przypada jedna czwarta udziału.
Wszystko wskazuje na to, że w 2017 rynek chwilówek również urośnie, i to mimo niesprzyjających okoliczności, takich jak ustawowe ograniczenia kosztów pożyczek, czy też transfery socjalne, a w szczególności program 500+.

2

Właśnie upada pierwsza firma pozabankowa, która otwarcie przyznaje że na jej sytuację ma wpływ transferów socjalnych rządu, w szczególności program 500+.
Marka SA to pożyczkodawca, który nie działa w internecie, swoje produkty sprzedaje stacjonarnie poprzez punkty sprzedaży, głównie w małych miasteczkach północno-wschodniej Polski. Firma jest notowana na New Connect, w 2014 roku miała 17,5 mln przychodu oraz 2,7 zysku netto. Na każdej pożyczonej złotówce firma miła 6,5 grosza czystego zysku.

Firma planowała przeprowadzić restrukturyzację, ale nie udało się jej zebrać od inwestorów 3 mln złotych, ale zdołali pożyczyć zaledwie 148 tys. zł.

Jak należy ocenić wpływ programu 500+ na sytuację sektora pozabankowego?

Provident mówił o kilkunastoprocentowym spadku liczby udzielanych pożyczek. Natomiast dane BIK z okresy przedświątecznego mówią co innego.

Na pewno program 500+ ma większy wpływ na sprzedaż tradycyjną, a mniejszy na na firmy działające online. Wynika to z innego profilu klienta.